Biblioteczka kresowa

W Bibliotece Publicznej w Węglińcu dnia 11 lipca 2025 r. otworzyliśmy Biblioteczkę Kresową. Celem tej inicjatywy jest gromadzenie literatury dokumentującej nie tylko tragiczne wydarzenia jakie miały miejsce na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-1946, ale także literatury przybliżającej życie jakie toczyło się na Kresach. Zasadność podjęcia tej inicjatywy leży w pochodzeniu wielu mieszkańców Węglińca i okolic. Pogłębianie wiedzy w tym obszarze przyczyni się do kształtowania tożsamości lokalnej i narodowej mieszkańców.
Z ogromną radością przyjęliśmy dar od pana Alfreda Janickiego – zasłużonego mieszkańca Węglińca w postaci cennych książek dotyczących integralnego nacjonalizmu ukraińskiego. Te rzadkie publikacje będą dostępne do wglądu na miejscu w bibliotece.




Zapraszamy do korzystania ze zbiorów, które z czasem będę powiększane o kolejne pozycje.
Szczególnie polecamy!
„Armia Krajowa na Wołyniu czyli zdrady nie było”
Marek A. Koprowski

To nieprawda, że Armia Krajowa zdradziła Wołyń
Niniejsza publikacja powstała za sprawą środowiska Wołyniaków. Dla tych, których przodkowie z bronią w ręku stanęli w obronie polskości na tamtych ziemiach, teza, iż dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA, stanowi bolesną zniewagę.
Wołyń nie został zdradzony. Struktury konspiracyjne ZWZ-AK uczyniły wszystko, co w tamtym momencie zrobić mogły, dla ratowania polskiej ludności zagrożonej ukraińskim ludobójstwem.
Setki żołnierzy konspiracji, którzy oddali życie, spoczywają na cmentarzach w Przebrażu, Zasmykach i Rymaczach. Białe krzyże na ich mogiłach zdają się mówić odwiedzającym te nekropolie: „Przechodniu, pamiętaj, że tu kiedyś była Polska!” Gdyby nie te wojskowe cmentarze, zupełnie nic, żadne groby, nie przypominałyby o tragedii ludności polskiej, która rozegrała się na tej ziemi.
Druga część książki przybliża postacie piętnastu żołnierzy podziemia. Stanęli oni w obronie mieszkańców polskich wsi, ratując ich przed eksterminacją z rąk Ukraińców. Ich portrety pozwalają wyrobić sobie własne zdanie na temat roli ZWZ-AK na Wołyniu.
AK nie zdradziła Wołynia. Jej żołnierze, jak pisze Władysław Filar, stanęli do walki „w obronie polskości, wiary i godności ludzkiej”. Na szarganie ich dobrego imienia zgody być nie może!
